Trzeci dzień – białe szaleństwo po boliwijsku, czyli bezkresna biel pustyni solnej. Krajobraz momentami kosmiczny. Wypłynąć na pełne morze, gdzie wodę zastępuje sól albo stanąć pośrodku idealnie płaskiej pustyni, gdzie…
Monika Kondej
Monika Kondej
W pierwszą daleką podróż pojechałam koleją transsyberyjską do Chin. Potem nie było już odwrotu - razem z Fryderykiem wybraliśmy się do Ameryki Południowej, potem przez rok podróżowaliśmy po Azji i Australii. W ostatnich latach odkrywamy Afrykę. Od kilku lat zwiedzamy w powiększonym składzie - z dwójką maluchów :)
-
-
Następnego dnia ruszamy o 7.30. Droga jest bajeczna. Jedziemy po piasku, kamieniach, wodzie, po górkach i dołkach. Raz widzimy kolorowe od wulkanicznego pyłu szczyty gór, za chwilę jedziemy po bezgranicznym…
-
Nie zobaczyć Salar de Uyuni to nie być w Boliwii, mawiają niektórzy. To największe solnisko świata tworzące jeden z najbardziej niezwykłych, wręcz kosmicznych krajobrazów naszego globu, przyciąga rocznie tysiące podróżników.…
-
W 12 godzin z poziomu oceanu na wysokość 4 600m npm i powrót na poziom oceanu – nie bez powodu przewodniki nazywają tę wyprawę blitzkriegiem. Na szczęście po aklimatyzacji w…
-
Żeby dostać się do Chile wsiadamy w Arequipie w autobus. Nad ranem docieramy do Tacny, miasta na granicy z Chile. Na przełomie XIX i XX w. Chile i Peru toczyły…
-
Rano po śniadaniu idziemy szukać transportu do osławionego Cruz del Condor, czyli punktu widokowego w Kanionie Colca, do którego zjeżdżają się turyści, żeby podziwiać kondory unoszące się każdego ranka na…
-
Z Nazca do Arequipy mieliśmy ruszyć o 21.30. Ok. 21.00 przyszliśmy pod biuro naszego przewoźnika zabrać bagaż, przepakować się nieco i czekać. W wielu miastach w Peru nie ma czegoś…
-
Dawno, dawno temu, gdy piękna księżniczka brała kąpiel, nagle pojawił się młody myśliwy. Wystraszona zerwała się do ucieczki, zostawiając banię z wodą. Biegnąc porzuciła także płaszcz. Z jego fałd zrodziły…
-
Po jednym dniu w miarę normalnego samopoczucia znów dokucza mi żołądek, do tego katar i ogólnie objawy jak przy grypie, a czeka nas podroż awionetką nad liniami Nazca. Ledwo mam…
-
Wieczorem docieramy do Pisco, miasta niemal totalnie zniszczonego przez trzęsienie ziemi w 2007 roku. Nie dojeżdżają tu autobusy, wysiada się więc przy Panamericanie i dalej już po wertepach do miasteczka…
